O czym warto wiedzieć przed podjęciem psychoterapii

Dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z psychoterapią, rzadko kiedy jest to łatwa decyzja. Jest dużo lęku, strachu, poczucia zagubienia, wiele pytań. Zazwyczaj, kiedy decydujemy się na terapię, to znajdujemy się już w jakimś kryzysie. Już samo to nas przytłacza, a tu jeszcze w głowie pojawia się wiele pytań i wątpliwości o samą terapię. Dlatego przygotowałam kilka wskazówek, które mogą okazać się pomocne. 

  • A co, jeśli nie polubię swojego terapeuty?

Zawsze stoję na stanowisku, że między pacjentem, a terapeutą musi zaklikać, bo tylko wtedy możliwa będzie praca oparta na wzajemnym zaufaniu. Dlatego zaczynamy zawsze od konsultacji. Możesz wtedy zobaczyć, na ile czujesz się dobrze w tej relacji. Jeżeli coś Ci nie pasuje, powiedz to. Omówcie razem wszelkie wątpliwości. Czasem ta niechęć wynika z leku przed zranieniem, przed bliskością, może jest też efektem poprzednich doświadczeń, albo wstydu, a czasem zwyczajnie czujesz, że to nie jest właściwa osoba. Dlatego warto to omówić. A jeżeli nadal czujesz, że to nie jest to, to jest zupełnie ok. Po prostu poszukaj kogoś innego, przy kim będziesz czuł się bezpieczniej.

  • A co, jeżeli terapia nie jest dla mnie?

Czasem, kiedy te wszystkie problemy nas przytłaczają, nie widzimy wyjścia z tej sytuacji. Trochę jakbyśmy wpadli do czarnej studni, z której nie ma się jak się wydostać. I wtedy pojawiają się takie wątpliwości, „że może mi się nie da pomóc”? Dlatego właśnie, terapia jest relacją opartą na zaufaniu. Bo choć ty nie będziesz widział wyjścia z tej sytuacji, to terapeuta będzie mógł Cię poprowadzić w odpowiednim kierunku. Pamiętaj też, że proces konsultacji w terapii, to czas, w którym ty możesz sprawdzić, czy ty odnajdujesz się w takiej pracy terapeutycznej, a dla terapeuty jest to czas diagnostyczny. Może się zdarzyć, że terapeuta zaproponuje Ci najpierw inne formy leczenia, zanim zaczniecie razem pracować. Czasem trzeba rozważyć wizytę u psychiatry albo podjęcie terapii uzależnień najpierw. Może też być tak, że terapeuta nie specjalizuje się w danej dziedzinie, ale wtedy prawdopodobnie poleci Ci odpowiednią osobę/ lekarza/ terapeutę, do którego będziesz mógł się udać. Rozwiązań i form pomocy naprawdę jest wiele, tylko kiedy jesteśmy w kryzysie to po prostu często nie potrafimy ich sami zobaczyć. 

  • Nie jestem aż tak chory, żeby zacząć terapię. Może jeszcze poczekam.

Słyszałam kiedyś takie porównanie, że psychoterapia jest jak wizyta u dentysty. Zazwyczaj idziemy na nią, kiedy już tak boli, że nie da się wytrzymać. I to prawda, często tak właśnie jest. Ale nie musi. Na terapię możemy iść w każdym momencie swojego życia. Nie musimy być chorzy. Nie musimy czekać, aż będzie tak bardzo źle. I znowu wrócę do tego dentysty. Wyleczenie małej dziury w zębie trwa dużo krócej niż leczenie kanałowe. Tak samo może być z terapią. To jest odpowiednie miejsce, kiedy chcemy popracować nad swoja pewnością siebie, kiedy mierzymy się z trudnym rozstaniem, żałobą, wyzwaniami w pracy, którym ciężko nam sprostać, czy zmianami, które zachodzą w naszym życiu, czy po prostu, bo czujemy, że się pogubiliśmy. 

  • Dlaczego na terapii będziemy wracać do przeszłości?

Często to z czym mierzymy się dziś, może być reakcją na to co wydarzyło się w przeszłości. Może to dotyczyć również pewnych schematów, których w przeszłości się nauczyliśmy i które dziś już nam nie służą, a nawet nie jesteśmy świadomi, że się nimi posługujemy. Albo emocji, które głęboko w sobie pozamykaliśmy, bo były to zbyt bolesne, żeby wtedy się z nimi uporać, a dziś te emocje domagają się od nas, żeby się nimi zaopiekować. Powodów jest wiele, dlaczego do przeszłości będziemy wracać, ale głęboko wierzę, że aby zbudować sobie dobrą teraźniejszość i przyszłość, to właśnie drogą do tego jest uporanie się z przeszłością. 

  • Czy terapeuta powie mi co mam dalej robić? Jaką decyzję podjąć?

Nie powie, co więcej nie powinien. Tylko ty znasz siebie i tylko ty możesz wiedzieć, co będzie dla Ciebie dobre. Terapeuta może pomóc Ci zrozumieć, co Tobą kieruje, może Ci pomóc poznać siebie lepiej, ale nie doradzi co zrobić. Moją rolą jest nauczyć pacjenta lepszego rozumienia siebie samego, ale ja w tą drogę wyruszam razem z pacjentem i za nim podążam, pokazuje możliwości, omawiam wątpliwości, przeszkody. 

Scroll to Top